Dzisiaj na lekcjach i na przerwach było strasznie mętnie i cicho. Nie było tego gwaru i tłumu tak jak to na codzień. Ździwiło to...Shou'a Kurusu. Nie no bez przesady wszyscy mówią mu Syo i niech tak pozostanie...tak więc Syo Kurusu. Przechodził obok bufetu jakiś taki osamotniony i przygnębiony. To było troche dziwne u Syo bo na co dzień był coraz to bardziej energiczny i z chęcią do życia. Teraz przez ten jeden smutny dzień wszystko sie zmieniło...nie dokońca. Nie spodziewawszy się tego że Natsuki go znajdzie to objął Syo i mówił różne słodkie rzeczy o Syo typu : Jaki to on jest słodki ! To je Natsuki jego nie ogarniesz. Choćbyś chciał lub chciałaby to poprostu sie nie da. Pomińmy to i powiedzmy coś o Natsukim... Natsukim Shinomiya. Jest może dziecinny no, ale Syo z nim znali sie od dzieciństwa to do zachowania Natsukiego był...
- Co ty do cholery wyprawiasz ?!
...prawie przyzwyczajony.
- Nie przy ludziach okey ?
Powiedział naburmuszony Syo.
- Złość urodzie szkodzi.
Natsuki zaśmiał sie wesoło i zmierzwił mi włoski.
- Mi to już nic nie zaszkodzi. -.-
Powiedział w myślach lekko podnerwiony, ale wziął wdech i wydech i był spokojniejszy.
- Mógłbyś mi nie zawracać głowy ?
Powiedział to jak naj spokojniej potrafił i nie było tam słychać ani nutki pod denerwowania.
- Ale... Jutro Syo mamy dwa dni wolnego i tak pomyślałem...czy moglibyśmy razem coś porobić przez te dwa dni ?
Próbował sie nie jąkać, ale najgorzej mu to nie wyszło.
- W sumie... Chętnie
Mruknął po czym spojrzał w bok mrużąc lekko oczy.
- Arigato gozaimasu !
Okrzyknął szczęśliwy i przytulił Syo unosząc go do góry.
- Natsuki puść !
Krzyknąłem ponownie oburzony.
- Gomene sai...
Powiedział smutnym głosem.
- Ehh. No dobrze chodź już lepiej do pokoju.
Wziąłem swoją torbę na ramie i położyłem dłonie na biodrach.
- H-Hai..
Natsuki był lekko zawstydzony, ale Syo od razu ruszył pewnym krokiem z rumieńcami na policzkach. Natsuki szedł akurat obok, ale z powodu że ktoś nie wyminął mnie to popchnął mnie na Natsukiego po czym moja głowa wylądowałana jego torsie. Wystraszony i zawstydzony szybko sie odsunąłem, ale przypadkiem zrzuciłem okulary Natsukiego na ziemie... Oj.. Zapowiada sie atmosfera... Otóż Natsuki ma Syndrom Gemini i ma dwie osobowości Natsukiego i Satsukiego. Satsuki to była ta najstraszniejsza osobowość której sie każdy bał nawet Syo. Zauważywszy okulary na ziemi szybko je chciałem podnieść, ale... Przez jakiegoś idiote zostały podeptane ! Strasznie sie bałem co Satsuki może zrobić, ale wtedy było tak cicho i pusto. Satsuki chwycił mnie za ręce i przycisnął do ściany całując namiętnie. Byłem kompletnie unieruchomiony. Nawet kopnięcia nic nie dawały. Pozostało mi sie tylko poddać i otóż tak zrobiłem. Na moich policzkach pojawiły sie bardzo widoczne rumieńce, a moje błękitne oczy sie szkliły.
- S...
Pocałunek mi przeszkodził i próbowałem go trzymać z dala ode mnie na ile to jest możliwe.
- Satsuki przestań idioto !
Krzyknąłem, a Satsuki wziął mnie na ręce nie odpowiadając mi. Niusł mnie prosto do.naszego wspólnego pokoju z Natsukim, ale wkońcu Satsuki to w głębi Natsuki. Musiałem go kochać tak samo... Chwila. Co ja takiego powiedziałem ?! Kochać ?! O nie, nie, nie... Nic z tych rzeczy... Po tym jak Satsuki zaczął ściągać z siebie i ze mnie ciuchy zamknąłem oczy i myślałem o przyjemnych i spokojnych rzeczach niż to co Satsuki wyprawiał... Obudziwszy sie obok śpiącego Satsukiego to pierwsze co musiałem zrobić to znaleść zapasowe okulary, ale tak po za tym to było...nawet przyjemne. Pomyślał i nałożył na nosek Satsukiego okulary jak wtedy spał. Spojrzałem na swoje ciało, a tu wszędzie było widać ślady po malinkach. Troszeczke spanikowany wstałem odruchowo, ale tak mnie zabolały biodra że sie tego opisać nie dało. Ubrał bokserki i spodnie i stanął nad łóżkiem w którym leżał Natsuki.
- Kocham Cię...
Pochyliłem sie nad nim i przyłożyłem leciutko swoje usta do ust Natsukiego po czym je pocałowałem z zamkniętymi oczkami. Nie zauważyłem wtedy że Natsuki sie obudził i położył dłoń na moim policzku i je pogładził.
- Słyszałem.
Uśmiechnął sie.
- Baka.
Odpowiedziałem z szczerym uśmiechem i przytulił mnie do siebie po czym całował mnie serią namiętnych pocałunków.
Tak więc to nie będzie blog tylko o Kuroshitsuji ale również o innych rzeczach jak np. japan style itp.
wtorek, 24 grudnia 2013
To tylko...miłość. rozdział 1
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Kolorowy i wesoły pościk. (✿´‿`)
Witam was kochani. ! \(^o^)/
Dzisiaj będzie troszeczkę inaczej. Tak więc. Do tej notki dodam różne kawaii tła które można użyć do dodania na aska/tumblr/bloga, a nawet na pulpit, ale sumie można na wiele wiele innych portalach je używać. -w- Dam je pomieszane bo nie chce mi się ich praktycznie układać. ! (/_\)




















































































































































































~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że wam się spodobają. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. (´∀`)♡
W następnej notce napiszę co kupiłam w Galerii Katowickiej i w Silesi. ^ ^
PS. Ruchome tła nie ruszają się na asku. 눈_눈
Dzisiaj będzie troszeczkę inaczej. Tak więc. Do tej notki dodam różne kawaii tła które można użyć do dodania na aska/tumblr/bloga, a nawet na pulpit, ale sumie można na wiele wiele innych portalach je używać. -w- Dam je pomieszane bo nie chce mi się ich praktycznie układać. ! (/_\)





















































































































































































~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że wam się spodobają. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. (´∀`)♡
W następnej notce napiszę co kupiłam w Galerii Katowickiej i w Silesi. ^ ^
PS. Ruchome tła nie ruszają się na asku. 눈_눈
Subskrybuj:
Posty (Atom)


